Chyba musi najpierw szanowny pan strażnik sprawdzić jaki mamy piec w domu, a do tego potrzeba go wpuścić do środka. Takiego obowiązku nie ma. Kazać mu dosłownie spadać na drzewo i tyle jak widać nie znają prawa. Jeżeli PGNIG nie przyłączył firmy, domu do sieci gazowej to wówczas ta ma prawo ogrzewać swoje miejsce po staremu. W takiej sytuacji jest chociażby sporo domów z Krakowa, które leżą w miejscu, gdzie nie opłaca się pgnig je podłączyć i te palą nadal w kotłach.